Materiał przygotowany we współpracy Hyundai Motor Poland z Polskim Stowarzyszeniem Paliw Alternatywnych.

Samochody elektryczne coraz chętniej wybierane przez polskich Klientów.

Nowych aut zeroemisyjnych przybywa z miesiąca na miesiąc. Według „Licznika elektromobilności” prowadzonego przez PSPA i PZPM, na koniec lutego 2021 r. w Polsce zarejestrowanych było ponad 20 tys. samochodów osobowych z napędem elektrycznym (BEV i PHEV), z czego ponad 10 tys. stanowiły pojazdy całkowicie elektryczne. Synchronicznie rozwija się również rynek wtórny tego segmentu. Największe i najpopularniejsze w Polsce platformy zamieszczają już dziś tysiące ogłoszeń dotyczących sprzedaży aut napędzanych paliwami alternatywnymi, zarówno w zakresie pełnych elektryków, jak również hybryd oraz hybryd typu plug-in. Zainteresowanych zakupem samochodu na prąd również nie brakuje pomimo tego, że używane kilkuletnie elektryki „trzymają cenę”. Komfort użytkowania, dostęp do nowych technologii oraz duże oszczędności w codziennej eksploatacji są w opinii sprzedających i kupujących atutami, których nie sposób pominąć. Wystarczy przypomnieć, że koszt przejechania 100 km autem elektrycznym, to ok. 9-10 zł, co odpowiada mniej więcej cenie dwóch litrów PB 95. 

W kolejnych latach rynek elektromobilności jeszcze przyspieszy. Cele Unii Europejskiej zakładają, że po drogach państw Wspólnoty w 2030 roku powinno jeździć 30 mln aut elektrycznych. Jak wynika z najnowszego, II wydania raportu PSPA „Polish EV Outlook 2020”, w 2025 roku liczba samochodów zasilanych prądem (osobowych i dostawczych BEV i PHEV) jeżdżących po polskich drogach może przekroczyć 500 tys. 

A co z ładowaniem?

Wraz ze wzrostem liczby samochodów elektrycznych poruszających się po polskich drogach rozwija się również infrastruktura ładowania. Kierowcy EV preferują ładowanie swoich samochodów przede wszystkim z prywatnych źródeł, z  domowego gniazdka lub z naściennego wallboxa, dzięki czemu ładowanie przebiega szybciej. Z reguły ładowanie w domowych warunkach z wallboxa trwa ok. 7 godzin, dzięki czemu przez całą noc można spokojnie naładować samochód w 100%. Coraz więcej pracodawców umożliwia również swoim pracownikom ładowanie pojazdów elektrycznych w miejscu pracy, co może być świetnym rozwiązaniem dla osób mieszkających w blokach lub nieposiadających garażu. Na podstawie „Licznika Elektromobilności”, pod koniec lutego w Polsce funkcjonowało 1 410 ogólnodostępnych stacji ładowania pojazdów elektrycznych (2 744 punkty). Ładowarki znajdują się już w wielu galeriach handlowych, na parkingach przy supermarketach czy na stacjach paliw. Pokonywanie długich dystansów samochodem elektrycznym nie stanowi już żadnego problemu, często wystarczy szybki postój na kawę, aby w tym czasie podładować auto na dalszą część trasy. 

Ogólnodostępne stacje ładowania znajdują się już praktycznie wzdłuż wszystkich tras szybkiego ruchu w Polsce, a dzięki obowiązkom określonym w Ustawie o elektromobilności i paliwach alternatywnych znaczną liczbę ładowarek zainstalowano również  w miastach. Ich lokalizację znacznie ułatwia mapa infrastruktury ładowania, dostępna na stronie internetowej kampanii edukacyjno-społecznej elektromobilni.pl, prowadzonej przez PSPA i KOZK.  Narzędzie dostarcza informacji na temat punktów ładowania wszystkich wiodących operatorów w Polsce. Mapa daje możliwość sprawdzenia informacji na temat niezbędnych form autoryzacji do uruchomienia ładowania (aplikacja/karta RFID), godzin dostępności stacji, informacji na temat parkingu i dojazdu do ładowarki, opłat za usługi ładowania oraz infrastruktury zlokalizowanej w okolicy stacji (restauracja, toaleta, WiFi itp.).

Operatorzy stacji ładowania udostępniają również swoje aplikacje mobilne, gdzie zawarte są instrukcje dotyczące obsługi ładowarek. Wskazówki te znajdują się również na miejscu, na stacjach ładowania, zapewniając tym samym ich bezproblemowe użytkowanie. Uruchomienie procesu ładowania wymaga zazwyczaj posiadania specjalnej karty RFID lub skorzystania z aplikacji mobilnej. 

  1. Zamknięta klapka.

    Gniazdo do ładowania zostało elegancko wkomponowane w przednią część samochodu, stając się praktycznie niewidoczne.

  1. 1
  1. Otwarta klapka.

    Po otwarciu klapki przy pokrywie silnika, masz dostęp do gniazda do ładowania za pomocą przeznaczonego do tego kabla.

  1. 1

Samochód elektryczny to wymierne korzyści dla kierowców.

Na atrakcyjność samochodów elektrycznych w oczach potencjalnych nabywców wpływają liczne przywileje przysługujące kierowcom pojazdów zeroemisyjnych. Mogą oni jeździć po buspasach, parkować za darmo w płatnych strefach w centrach miast, jak również zostali uprawnieni do nieograniczonego wjazdu do stref czystego transportu. Samochody całkowicie elektryczne zostały ponadto zwolnione z akcyzy oraz objęte wyższymi odpisami amortyzacyjnymi niż pojazdy spalinowe. W 2020 roku przeprowadzono pierwsze, pilotażowe nabory w ramach uruchomionych przez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej programów wsparcia nabywców pojazdów elektrycznych. Osoby fizyczne nieprowadzące działalności gospodarczej, decydujące się na zakup samochodu zeroemisyjnego kosztującego poniżej 125 tys. zł mogły otrzymać dotację  w wysokości 18,75 tys. złotych. Rząd zapowiedział już kolejne nabory do programów NFOŚiGW. 

Samochód elektryczny w praktyce. 

Kilka słów na temat historii modelu. Crossover Kona Electric zadebiutował na rynku w 2018 r. W listopadzie ubiegłego roku model został poddany liftingowi i w odświeżonej wersji trafił do sprzedaży na początku roku 2021. Zmiany wyszły Konie na dobre. W ramach „odnowy” producent przeprojektował m.in. kokpit, uzupełnił wyposażenie o zaawansowane systemy poprawiające bezpieczeństwo jazdy, zaktualizował multimedia oraz zmienił przednią i tylną część auta. Odświeżona Kona została wyposażona w dwa 10,25-calowe, cyfrowe wyświetlacze – zestaw wskaźników oraz dotykowy ekran środkowy. Ekrany nadają kokpitowi nowoczesnego wyglądu, a kierowca ma zapewnioną maksymalną widoczność drogi oraz pełną kontrolę nad ustawieniami samochodu. Nad wskaźnikami znajduje się dodatkowo wyświetlacz head-up, który poprawia bezpieczeństwo jazdy, dzięki temu, że wyświetla bezpośrednio na linii wzroku kierowcy wszystkie najważniejsze informacje, takie jak: prędkość, nawigacja oraz ostrzeżenia drogowe. Dzięki funkcjom Apple Car Play i Android Auto w bardzo prosty sposób można podłączyć smartfon i korzystać z jego aplikacji na środkowym ekranie, np. z odtwarzacza muzyki czy nawigacji. 

Nowa KONA Electric

Smuklejszy i bardziej wyrafinowany, wyjątkowy i nacechowany pewnością siebie design Nowego Hyundaia KONA Electric, ma ulepszoną konstrukcję, najnowsze funkcje łączności i bezpieczeństwa oraz zasięg do 484 km na jednym ładowaniu.

Po liftingu przedni zderzak został całkowicie przeprojektowany, dodano między innymi dwie metalizowane ozdobne listwy, które rozciągają się pomiędzy wlotami powietrza na rogach nadwozia. Tylny zderzak zyskał elegancką, aerodynamiczną stylistykę, którą podkreślono wąskimi lampami LED oraz, podobnie jak przód auta, dwoma ozdobnymi listwami. Nowe reflektory LED, którym towarzyszą węższe, charakterystyczne światła do jazdy dziennej, znalazły się również z przodu auta. Kolejna nowość to 17-calowe felgi – obręcze ze stopów lekkich. Oprócz ciekawego, nowoczesnego wyglądu nowe felgi poprawiają aerodynamikę. Karoseria wersji Platinium (najwyższa klasa) została pokryta dwukolorowym lakierem Sunset Red z dachem White, który jeszcze bardziej podkreślił indywidualny charakter auta. Samochód z odświeżoną dynamiczną sylwetką prezentuje się naprawdę bardzo atrakcyjnie.

Trzeba przyznać, że nawet kierowca, który do tej pory nie miał żadnej styczności z autem elektrycznym, po zajęciu miejsca za wielofunkcyjną kierownicą, czuje się w Konie Electric komfortowo jak w domu. Wszystko jest na swoim miejscu, w zasięgu wzroku i rąk. Samochód wykończono materiałami wysokiej jakości. Nic nie skrzypi, żaden nienaturalny hałas nie zakłóca „elektrycznej” ciszy podczas użytkowania. Komfort podróżowania zapewniają też wygodne, skórzane fotele (pakiet Leather). Te w pierwszym rzędzie są wentylowane oraz podgrzewane, podobnie jak kierownica. Fotele przednie zapewniają ponadto bardzo dobre trzymanie boczne, co można szczególnie docenić pokonując ciasne zakręty. Dodatkowo, w elektrycznej Konie podgrzewane mogą być tylne fotele, co przydaje się szczególnie zimą. Ciekawostką jest to, że Kona Electric nie posiada typowego drążka do zmiany „biegów”, a selektory klawiszowe (shift-by-wire), umiejscowione bezpośrednio pod palcami prawej ręki kierowcy. To niespotykane, proste i genialne w swej prostocie rozwiązanie. 

Testowaliśmy Konę Electric.

Czy Kona Electric jest miejskim crossoverem, czy długodystansowcem? I tu zaskoczenie. Jest i tym i tym, czyli pojazdem uniwersalnym, co nie stanowi reguły w dynamicznie rozwijającym się segmencie aut całkowicie elektrycznych (BEV). Model porusza się sprawnie zarówno w ruchu miejskim, jak również na dalekich trasach, nie przyprawiając przy tym kierowcy o palpitację serca z powodu niewystarczającego zasięgu. 

Poruszanie się Koną Electric w mieście jest przyjemnością i to nie tylko ze względu na możliwość jazdy po bus-pasach, czy parkowanie bez opłat. Przyspieszenie od 0 do 100 km/h wynosi zaledwie 7,9 s. Silnik o mocy 204 KM i momencie obrotowym 395 Nm pozwala na wykonywanie manewrów w ruchu miejskim z pewnością i precyzją godną chirurga. Nad bezpieczeństwem podróżnych, innych użytkowników dróg oraz pieszych czuwają asystenci m.in. unikania kolizji czołowych (FCA), ostrzegania o ruchu poprzecznym (RCCA), powiadamiania o ruszaniu poprzedzającego pojazdu (LVDA), utrzymywania pasa ruchu oraz systemy takie jak ABS czy monitorowania martwego pola (BCA). Z myślą o pasażerach na tylnej kanapie, producent wyposażył nową Konę w system ostrzeżeń bezpiecznego wysiadania oraz monitorowanie tylnych siedzeń. 

Kona posiada baterię o pojemności 64 kWh, a jej deklarowany zasięg wynosi 484 km (przy dobrych warunkach, przy temperaturze zewnętrznej około 20° C). W warunkach zimowych, kiedy przeprowadzaliśmy test, zasięg wynosił 411 km. Pomimo zmniejszenia zasięgu, otrzymany wynik jest bardzo dobry i bez problemu na jednym ładowaniu możemy pokonać trasę np. z Warszawy do Gdańska (ok. 350 km). Warto pamiętać, że zimą samochody elektryczne są w stanie przejechać z reguły od 2/3 do 4/5 dystansu, który pokonują w cieplejszej porze roku.

Oprócz jazdy po mieście, przetestowaliśmy elektryczną Konę również na zimowej trasie z Warszawy do Zakopanego. Do przejechania mieliśmy 441 km. Z Warszawy wyruszyliśmy z pełną baterią. W Krakowie zrobiliśmy krótki postój na małe zakupy – w tym czasie ładowaliśmy samochód na szybkiej ładowarce (50 kW DC). Po zaledwie półgodzinnym postoju ruszyliśmy w dalszą drogę. Podsumowując całą podróż: przejechaliśmy 441 km, a średnie zużycie energii na całej trasie wyniosło 18,3 kWh/100 km przy temperaturze -6° C. Na miejsce dojechaliśmy z zapasem 41 km w baterii.

Eksploatację Kony ułatwia dodatkowo aplikacja Hyundaia – Bluelink. Dzięki niej możliwe jest zdalne połączenie z samochodem. Możemy np. zdalnie otworzyć lub zamknąć drzwi, sprawdzić status samochodu, zaplanować podróż, ustawić temperaturę wnętrza oraz zarządzać funkcjami związanymi z ładowaniem. 

Usługi łączności Bluelink®

Steruj funkcjami samochodu za pomocą smartfona lub poleceń głosowych. Dzięki usługom Bluelink® nowy Hyundai KONA Electric ma wszechstronne możliwości łączności z funkcją rozpoznawania mowy online oraz szeroką gamę rozwiązań, które czynią jazdę łatwiejszą i przyjemniejszą.

Podobnie jak każdy Hyundai, elektryczna Kona posiada 5 letnią gwarancję na wszystkie podzespoły bez limitu kilometrów. Akumulator został objęty jeszcze dłuższą, bo aż 8-letnią gwarancją lub przebiegiem 160 tys. km. Wszystkie Autoryzowane Stacje Obsługi (ASO) Hyundaia, zlokalizowane na terenie całej Polski oferują serwis gwarancyjny i pogwarancyjny aut elektrycznych. Serwis pogwarancyjny zapewnia też coraz więcej warsztatów, które są poza siecią ASO. Przewagą ASO jest jednak to, że dysponują one najnowocześniejszym sprzętem oraz wykwalifikowaną kadrą zdolną w sposób profesjonalny zdiagnozować i wyeliminować ewentualne usterki. W razie konieczności, ASO zapewni samochód zastępczy na czas pobytu auta w serwisie. Warto też pamiętać, że samochód z konwencjonalnym napędem składa się z kilkunastu tysięcy części, a „elektryk” z zaledwie kilku tysięcy. Ów fakt wpływa na awaryjność i daje dużą przewagę autom elektrycznym nad spalinowymi.  

Gwarancja

Jak każdy Hyundai, nowa KONA Electric posiada 5 lat gwarancji bez limitu kilometrów. Ponadto akumulator litowo-polimerowy jest objęty gwarancją na 8 lat lub 160 000 km, zależnie od tego, co nastąpi wcześniej.

Bądź na bieżąco z PSPA.